Na ratunek posupłania. Ps 116

Na ratunek posupłania. Ps 116

ps116-3

Miłuję Pana, albowiem usłyszał *
głos mego błagania,
bo skłonił ku mnie swe ucho *
w dniu, w którym wołałem.

Oplotły mnie więzy śmierci,
dosięgły mnie pęta otchłani, *
ogarnął mnie strach i udręka.
Ale wezwałem imienia Pana: *
«O Panie, ratuj me życie!»

Pan jest łaskawy i sprawiedliwy, *
Bóg nasz jest miłosierny.
Pan strzeże ludzi prostego serca: *
byłem w niewoli, a On mnie wybawił.

Uchronił bowiem moją duszę od śmierci, *
oczy od łez, nogi od upadku.
Będę chodził w obecności Pana *
w krainie żyjących.

Różne więzy mogą mnie zaskoczyć i zniewolić, różne lęki i udręki mogą dopaść. Ochroną jest zachowanie prostego serca. Prostota nie równa się trywializacji, czy mierności. To prostolinijność i szczerość zachowania wobec Autora wszechświata, mojego życia i Pana mojej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

Ojcze, Ty widzisz posupłanie mojej duszy. Widzisz węzły, które mnie ograniczają. Dotknij je Twą zbawczą prawicą. Przyjdź z pomocą mojemu zaplątaniu. Daj mi prostotę serca.