Osiedle Psalmów 91/1. Ps 91

Osiedle Psalmów 91/1. Ps 91

ps91

Kto się w opiekę oddał Najwyższemu *
i mieszka w cieniu Wszechmocnego,
mówi do Pana: «Tyś moją ucieczką i twierdzą, *
Boże mój, któremu ufam».

Bo On sam cię wyzwoli z sideł myśliwego *
i od słowa niosącego zgubę.
Okryje cię swoimi piórami, *
pod Jego skrzydła się schronisz.

«Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie, *
osłonię go, bo poznał moje imię.
Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham *
i będę z nim w utrapieniu».

Kto nas jak listy w świat rozesłał i docelowy adres zatarł? Słyszałem kiedyś takie pytanie w piosence. Na szczęście ja znam adres docelowy – to dom Ojca. Do czasu, aż tam dotrę posługuję się różnymi adresami: zameldowania, zamieszkania, korespondencyjny, e-mail. Psalm 91 mówi o innym adresie, pod którym mogę znaleźć schronienie w czasie całej życiowej wędrówki – jest on bezpieczny i pewny. Cień Wszechmocnego jest bezpieczną przestrzenią, gdzie mogę czuć się pewnie, gdzie mogę liczyć na ukojenie nerwów, odpoczynek. Werset 9 nieprzytoczony w tekście liturgicznym potwierdza myśl psalmisty. Co prawda w wydaniu Biblii Tysiąclecia widnieją słowa: jako obrońcę wziąłeś sobie Najwyższego, jednak dosłownie można przetłumaczyć, że Najwyższy stał się moim mieszkaniem. Tak też tłumaczy te słowa najnowsze polskie wydanie Biblii – Edycja Świętego Pawła.

W sensie dosłownym można odnajdywać doświadczenie Dawida, który chce zbudować świątynię, jako miejsce przebywania Boga, ale jednocześnie zewnętrzny znak ocalenia dla utrapionych z Izraela. Jednocześnie Dawid sam w swoim życiu doświadczał niejednokrotnie Bożej ochrony. Zatem już dla niego zamieszkanie w Bogu miało również sens duchowy.

Ojcze, w Tobie chcę przebywać, w Twojej mocy, w Twoich sprawach. W Tobie szukać odpoczynku i wybawienia z życiowych kłopotów.