Tańczyć przed Świętym. Ps 30

Tańczyć przed Świętym. Ps 30

ps30

Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś *
i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie.
Panie, Boże mój, z krainy umarłych wywołałeś moją duszę *
i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu.

Śpiewajcie psalm wszyscy miłujący Pana *
i pamiętajcie o Jego świętości.
Gniew Jego bowiem trwa tylko przez chwilę, *
a Jego łaska przez całe życie.

Wysłuchaj mnie, Panie, zmiłuj się nade mną, *
Panie, bądź moją pomocą.
Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament. *
Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki.

Pamiętam w swoim życiu trudny czas, który można by określić mianem żałobny lament. Teraz rzeczywiście moje życie jest jak taniec. Może nie zawsze spontaniczny, radosny, czy senna przytulanka. Czasem kunszt tańca sprawia, że gubię krok albo zbytnio skupiam się technice, niż samej radości tańczenia. Jednak daleki jestem od lamentu.

To Słowo daje mi jeszcze jedno wskazanie: nie zapomnieć dla Kogo tańczę. Moim Panem jest Święty Bóg, który domaga się uwagi, szacunku, oddzielenia czasu i przestrzeni tylko dla Niego. Obecność małego dziecka w życiu zbliża do Stwórcy, jako dawcy życia, ale też stwarza zagrożenie zatracenia się w codzienności. Budowanie relacji ze Świętym i swoistej wyłączności nie musi się po światem dziecka i zmuszać do ucieczki od niego. Raczej powinno znaleźć się w jego centrum, na oczach małego człowieka, na świadectwo dla niego.

OjciecOjcze, chcę tańczyć dla Ciebie. Nie chcę by wysiłek nad dobrym prowadzeniem życia odciągał mnie od relacji z Tobą. Chcę swoją codzienność tworzyć wobec Twojej świętości. Chcę, by zwracanie się do Ciebie było ośrodkiem i osnową wszystkich innych relacji i zadań. Uświęć mnie, Ojcze. Niech wszystko, czego się podejmuję będzie na większą chwałę Twojego majestatu.