Szczęście odkrywania Boga. Ps 17

Szczęście odkrywania Boga. Ps 17

ps17

Rozważ, Panie, moją słuszną sprawę, *
usłysz moje wołanie,
wysłuchaj modlitwy *
moich warg nieobłudnych.

Niech wyrok o mnie wyjdzie od Ciebie, *
Twoje oczy widzą to, co sprawiedliwe.
Choćbyś badał moje serce i przyszedł do mnie nocą,
i doświadczał ogniem, *
nieprawości we mnie nie znajdziesz.

Wołam do Ciebie, bo Ty mnie, Boże, wysłuchasz; *
nakłoń ku mnie Twe ucho, usłysz moje słowo.
Okaż przedziwne miłosierdzie Twoje,
Zbawco tych, co się chronią przed wrogiem *
pod Twoją prawicę.

Strzeż mnie jak źrenicy oka, *
ukryj mnie w cieniu Twych skrzydeł.
A ja w sprawiedliwości ujrzę Twe oblicze, *
ze snu powstając nasycę się Twym widokiem.

Jest to jakiś wymiar pełni szczęścia – nasycić się widokiem Boga. Mieć takie Jego poznanie, że już więcej nie trzeba. Taki wgląd w Jego tajemnice, że przepełniają moje zdolności poznawcze.

Ojcze, to jest szczęście poznawać Cię coraz bardziej. Odkrywać Cię w Słowie Bożym i spotkaniu z drugim człowiekiem. To jest radość wchodzić w głąb Twoich tajemnic. Dziękuję Ci za drogę, którą mi wyznaczyłeś, za doświadczenia, które zbliżają mnie do Ciebie, za pasję odkrywania Twoich tajemnic.