Wołanie biedaka. Ps 34

Wołanie biedaka. Ps 34

psalm34-7

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy, *
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem, *
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.

Wysławiajcie razem ze mną Pana, *
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał *
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.

Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, *
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał, *
i uwolnił od wszelkiego ucisku.

Czasami czuję się jak taki biedak. Biedak, bo życie nie rozpieszcza. Biedak, bo Boga nie mogę usłyszeć. Biedak, bo dzień jakiś ciężki. Biedak, bo… I nawet jak gorycz i zniechęcenie bierze górę, że nawet do Słowa ciężko znaleźć drogę, to i tak Bóg słyszy moje jęki. Nawet jeśli nie są wyrażone, ubrane w zdania, konkretne potrzeby, to Pan widzi moją niemoc. Chce przyjść ze swoim słowem choćby w ostatniej minucie dnia.

Ojcze, dziękuję, że jesteś…